Zaczynam wątpić w dietę - po pierwsze jest mi ją bardzo trudno stosować,
ponieważ zazwyczaj brak mi składników, wyjeżdżam gdzieś, jemy wcześniej
lub później. Poza tym w teście wyszło mi, że jestem nią tylko
zainteresowana, ale nie jestem dość zmotywowana. Staram się jeść zdrowo,
a mimo to bilans wartości odżywczych wypada w moich potrawach marnie.
Nie lubię być na diecie - mam wrażenie, że wtedy automatycznie jestem
głodna, poirytowana i poszkodowana. Co więcej dawno nie ćwiczyłam, ale w
weekend pływałam za motorówką i jeździłam na quadzie. :) Czas jednak
wrócić do ćwiczeń Ewy. Motywacjo, gdzie jesteś? Dziś ogólnie nie mam
humoru.
Dąsów ciąg dalszy. Mam wrażenie, że piszę o niczym. Chyba zniknę
z internetu na jakiś czas, z fejsa na pewno. I idę na kabaret. Sama.
Jakoś nie wydaje mi się, aby coś było mnie w stanie rozśmieszyć. Za
oknem leje deszcz...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz