Dawno siostry na blogu nie widziałam, oj dawno, czuję się mocno osamotniona w moim niećwiczeniu. Dzisiaj po pracy angielski, ale mam zamiar spiąć pośladki i poćwiczyć z Ewą :-) Już nawet patrzyłam, jaki jest zestaw ćwiczeń na dzień 10. Trzeba się cofnąć, bez sensu lecieć z ćwiczeniami dalej, jeśli się pominęło prawie dwa tygodnie.
JEDZENIE
I śniadanie: owsianka na mleku (i chyba wodzie - mąż przygotował) z bananem, czarna herbata.
II śniadanie: tarta z marchewką i porem, malutki kawałek domowej roboty drożdżówki z rabarbarem, kawa z mlekiem i łyżeczką (małą) cukru.
Reszty nie pamiętam już.
środa, 26 czerwca 2013
wtorek, 25 czerwca 2013
Dzień XXIV - Kasia
Poniedziałek, aktywny jeśli chodzi o kwestie domowe: pranie i prasowanie (mogłabym cały dzień) - nogi bolą od stania. Załatwianie spraw, obiad, a wieczorem angielski (odrabiane zajęcia).
JEDZENIE
Śniadanie wspólne z mężem: 1/2 parówki (miało być 1 i 1/2, ale Trufel się poczęstował z talerza), jajko smażone, kawałek bagietki.
Na obiad: jedzenie na zewnątrz?
Kolacja: gulasz wołowy z papryką czerwoną, żółtą i zieloną, marchewką oraz ziemniakami.
ĆWICZENIA
Brak.
JEDZENIE
Śniadanie wspólne z mężem: 1/2 parówki (miało być 1 i 1/2, ale Trufel się poczęstował z talerza), jajko smażone, kawałek bagietki.
Na obiad: jedzenie na zewnątrz?
Kolacja: gulasz wołowy z papryką czerwoną, żółtą i zieloną, marchewką oraz ziemniakami.
ĆWICZENIA
Brak.
Dzień XXIII - Kasia
Błoga niedziela... Od rana na plaży - niby nie było słońca, a jednak się mocno opaliłam, żeby nie powiedzieć - spiekłam.
JEDZENIE
Na śniadanie: 1/2 kajzerki pszennej z pasztetem, 1 parówka
Przekąska: ciasteczka zbożowe, kanapka z buki pszennej z pasztetem, do tego ogórek małosolny mamy.
Do picia: kawa, nestea zielona cytrynowa.
Obiad: makaron kolorowy wstążki z prażonymi ziarnami słonecznika, suszonymi pomidorami oraz chipsami z cukinii.
Na urodzinach Justynki: kawałek tortu, 1/4 karkówki z domowej roboty sosem czosnkowym i surówką z sałaty lodowej.
Na kolację: sushi z okazji Dnia Ojca, herbata zielona jaśminowa (uwielbiam!) i napar ze świeżej mięty.
ĆWICZENIA
Szwędanie się po działce... wiem, to nie są ćwiczenia.
JEDZENIE
Na śniadanie: 1/2 kajzerki pszennej z pasztetem, 1 parówka
Przekąska: ciasteczka zbożowe, kanapka z buki pszennej z pasztetem, do tego ogórek małosolny mamy.
Do picia: kawa, nestea zielona cytrynowa.
Obiad: makaron kolorowy wstążki z prażonymi ziarnami słonecznika, suszonymi pomidorami oraz chipsami z cukinii.
Na urodzinach Justynki: kawałek tortu, 1/4 karkówki z domowej roboty sosem czosnkowym i surówką z sałaty lodowej.
Na kolację: sushi z okazji Dnia Ojca, herbata zielona jaśminowa (uwielbiam!) i napar ze świeżej mięty.
ĆWICZENIA
Szwędanie się po działce... wiem, to nie są ćwiczenia.
Dzień XX - Kasia
Babeta wyfrunęła do GB, ja zostałam z ćwiczeniami w Polsce sama - a tak serio - to już niestety nie pamiętam, kiedy ćwiczyłam z Ewką. Czas się wziąć do roboty, bo będzie źle. Albo już jest.
JEDZENIE
Śniadanie: jajko z mozzarellą, kawałek bagietki.
Obiad na plaży: SUSHI!!!, arbuz, wino musujące.
Przekąska: ody z mc'donalds i kawa biała z cukrem.
Kolacja: chyba nic...
ĆWICZENIA
Bieganie po plaży :-) Czytanie na słońcu :-)
JEDZENIE
Śniadanie: jajko z mozzarellą, kawałek bagietki.
Obiad na plaży: SUSHI!!!, arbuz, wino musujące.
Przekąska: ody z mc'donalds i kawa biała z cukrem.
Kolacja: chyba nic...
ĆWICZENIA
Bieganie po plaży :-) Czytanie na słońcu :-)
Dzień XXI - Kasia
Piątek był upalny, nie taki leniwy - wieczorem byliśmy u rodziców - Filip kosił, ja przesadzałam kwiatki, Trufel hasał has has! :-D
A wieczorem spotkaliśmy się z sąsiadami - było pyszne kaloryczne fondue serowe ;-) a do niego: bagietka, marchewka lub papryka. Białe wino lub piwo do picia - co kto wolał.
A wieczorem spotkaliśmy się z sąsiadami - było pyszne kaloryczne fondue serowe ;-) a do niego: bagietka, marchewka lub papryka. Białe wino lub piwo do picia - co kto wolał.
Dzień XX - Kasia
Czwartek... upał... coś na pewno zjadłam nie tak. I nie ćwiczyłam... było tak strasznie gorrrąco... podobno 38 st. C...
czwartek, 20 czerwca 2013
Dzień XIX - Kasia
Koncert, koncert, koncert!!!!!!!!! BON JOVI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Rewelacja!
ĆWICZENIA
Skakanie, wspinanie się na palce, machanie rękami w górze, klaskanie normalne, klaskanie w górze, stanie (dłuuugie stanie i czekanie), wrzaski i piski! :D Ogólnie ćwiczenia w innej formie mega intensywne i w wysokiej temperaturze (jakieś 28 st. C było) zaliczone.
JEDZENIE
Na śniadanie słabo - drożdżówka :-) ale domowa - i jedno ciastko owsiane.
Obiad (obfity, musiał mnie długo trzymać - do końca koncertu): de volaille, zestaw surówek (kapusta, buraki, marchewka), frytki, piwo.
Po koncercie: piwo (zimne) - nie było nic innego, no dobra, została im 1 butelka ciepłej coli zero (ohyda!).
Kolacja: bułka pszenna, 3 paróweczki z indyka, 1 mała papryczka nadziewana serkiem, almette i odrobina masła, plaster łososia, 2 małe kawałki salami węgierskiej, 1 plasterek sera pleśniowego lazur. Wszystko mi smakowało, bo byłam strasznie głodna.
ĆWICZENIA
Skakanie, wspinanie się na palce, machanie rękami w górze, klaskanie normalne, klaskanie w górze, stanie (dłuuugie stanie i czekanie), wrzaski i piski! :D Ogólnie ćwiczenia w innej formie mega intensywne i w wysokiej temperaturze (jakieś 28 st. C było) zaliczone.
JEDZENIE
Na śniadanie słabo - drożdżówka :-) ale domowa - i jedno ciastko owsiane.
Obiad (obfity, musiał mnie długo trzymać - do końca koncertu): de volaille, zestaw surówek (kapusta, buraki, marchewka), frytki, piwo.
Po koncercie: piwo (zimne) - nie było nic innego, no dobra, została im 1 butelka ciepłej coli zero (ohyda!).
Kolacja: bułka pszenna, 3 paróweczki z indyka, 1 mała papryczka nadziewana serkiem, almette i odrobina masła, plaster łososia, 2 małe kawałki salami węgierskiej, 1 plasterek sera pleśniowego lazur. Wszystko mi smakowało, bo byłam strasznie głodna.
wtorek, 18 czerwca 2013
Dzień XVIII - Kasia
Dzisiaj dzień w pracy - to zazwyczaj generuje u mnie niezbyt zdrowe jedzenie, ale dziś jest ok (póki co). A to trochę dzięki zmienionemu rozkładowi SKM. Gdyby kolejka była - kanapkę bym kupiła. A że jedna wypadła, to miałam czas wrócić do domu i zrobić sobie własną kanapkę.
JEDZENIE
Na śniadanie wciągnęłam bułkę pszenną posmarowaną almette i przełożoną łososiem. Mniam! Popiłam nestea zieloną z cytryną - ma mało kalorii, po godzinie kawa i ciastko parzone.
Przekąska: tarta z marchewką i serkiem.
Przekąska II: tarta ze szpinakiem i innym zielskiem.
W międzyczasie: talarki a'la paluszki słone, kawa, herbata, góralka nugatowa.
Na obiad: zupa ryżowo-sercowa oraz makaron z oliwą z oliwek i czosnkiem oraz pomidorem.
Kolacja: przysmaki ze ślimakiem, ser twardy i pleśniowy, pomidory z mozzarellą, czereśnie, alkohol.
ĆWICZENIA
Nie wiem, czy się liczy, ale wejście pod górkę na Tarzańską w tempie szybkim.
JEDZENIE
Na śniadanie wciągnęłam bułkę pszenną posmarowaną almette i przełożoną łososiem. Mniam! Popiłam nestea zieloną z cytryną - ma mało kalorii, po godzinie kawa i ciastko parzone.
Przekąska: tarta z marchewką i serkiem.
Przekąska II: tarta ze szpinakiem i innym zielskiem.
W międzyczasie: talarki a'la paluszki słone, kawa, herbata, góralka nugatowa.
Na obiad: zupa ryżowo-sercowa oraz makaron z oliwą z oliwek i czosnkiem oraz pomidorem.
Kolacja: przysmaki ze ślimakiem, ser twardy i pleśniowy, pomidory z mozzarellą, czereśnie, alkohol.
ĆWICZENIA
Nie wiem, czy się liczy, ale wejście pod górkę na Tarzańską w tempie szybkim.
Dzień XVII - Kasia
Dziś czułam wczorajszego kite'a. Zakwasy! Wieczorem trochę pokicałam po łące, zbierając poziomki.
JEDZENIE
I śniadanie: 1/2 bułki z serem, pomidorem i majonezem.
II śniadanie: 1/2 bułki z serem, pomidorem i majonezem (to się nazywa urozmaicenie ;)).
W międzyczasie kawa z mlekiem i odrobiną cukru.
Obiad: ryż biały z mięsem z udek kurczaka i papryką żółtą i czerwoną z sosie pomidorowym.
Do picia: herbata owocowa, woda
Kolacja: pieczywo chleb drwalski, kabanosy francuskie, papryczki słodkie nadziewane serem, salami węgierska, herbata owocowa, piwo w ilościach niewielkich.
Przekąska do filmu: plaster ananasa, poziomki.
ĆWICZENIA
No nie poćwiczyłam, ale jutro zamierzam zrobić jakieś Ewki.
JEDZENIE
I śniadanie: 1/2 bułki z serem, pomidorem i majonezem.
II śniadanie: 1/2 bułki z serem, pomidorem i majonezem (to się nazywa urozmaicenie ;)).
W międzyczasie kawa z mlekiem i odrobiną cukru.
Obiad: ryż biały z mięsem z udek kurczaka i papryką żółtą i czerwoną z sosie pomidorowym.
Do picia: herbata owocowa, woda
Kolacja: pieczywo chleb drwalski, kabanosy francuskie, papryczki słodkie nadziewane serem, salami węgierska, herbata owocowa, piwo w ilościach niewielkich.
Przekąska do filmu: plaster ananasa, poziomki.
ĆWICZENIA
No nie poćwiczyłam, ale jutro zamierzam zrobić jakieś Ewki.
poniedziałek, 17 czerwca 2013
Dzień XVI - Kasia
Dzień po imprezie i dzień poza domem. Ech... mc'donald nie jest zdrowy.
JEDZENIE
Jajecznica z 2 jajek na śniadanie, herbata, do tego bułka z almette i pomidorki koktajlowe ze świeżą bazylią i oliwą z oliwek.
Na obiado-przekąskę: mc wrap musztardowo-miodowy + czarna herbata
Na kolację: sałatka premium (znowu mc'donald) i łódeczki ziemniaczane, herbata.
W międzyczasie: 1/3 banana, woda mineralna, kawałek tortu bezowego, 1/4 karkówki, 1/2 kubka kawy (chyba mnie dobiła).
ĆWICZENIA
Łażenie i bieganie po plaży, próby ślizgania się na falach na skimie, próby kite'owe w wodzie, sterowanie latawcem i przeciąganie po zatoce. Czaaad!
JEDZENIE
Jajecznica z 2 jajek na śniadanie, herbata, do tego bułka z almette i pomidorki koktajlowe ze świeżą bazylią i oliwą z oliwek.
Na obiado-przekąskę: mc wrap musztardowo-miodowy + czarna herbata
Na kolację: sałatka premium (znowu mc'donald) i łódeczki ziemniaczane, herbata.
W międzyczasie: 1/3 banana, woda mineralna, kawałek tortu bezowego, 1/4 karkówki, 1/2 kubka kawy (chyba mnie dobiła).
ĆWICZENIA
Łażenie i bieganie po plaży, próby ślizgania się na falach na skimie, próby kite'owe w wodzie, sterowanie latawcem i przeciąganie po zatoce. Czaaad!
sobota, 15 czerwca 2013
Dzień XV - Kasia
JEDZENIE
Na śniadanie (późne, trzeba się było zdecydować na owsiankę jako pierwsze): kawałek jabłka, 1 bułka pszenno-owsiana upieczona przez Filipa z pastą z tuńczyka (wczorajszą), 1 kabanos, 1/3 szlanki herbaty czarnej, kawa z mlekiem oraz niecały pączek (dostaliśmy rano od sąsiadów:-)).
Do picia: woda (Nałęczowianka - bardzo nie lubię, zdecydowanie wolę Żywiec Zdrój).
ĆWICZENIA
A więc poćwiczyłam dziś przed tv, czyli zrobiłam skalpel Ewki: http://www.youtube.com/watch?v=3yicvXejknk
Bardzo przyjemne ćwiczenia, choć czasem czułam, że już nie jestem w stanie ustać na nodze - mięśnie odmawiały posłuszeństwa i zaczynałam się chwiać. Teraz mi słabo - czuję się jak po 1 lub 2 dniu ćwiczeń. Nie należało robić takiej długiej przerwy od tych ćwiczeń...
A tego teraz słucham, także do ćwiczeń :-) Niestety nie wiem, jak zrobić, aby pojawiło się okienko filmu na naszej stronie... :-/
http://www.youtube.com/watch?v=K2YF9nE4YIU
Dzień XIV - Kasia
JEDZENIE
Chwila na odświeżenie pamięci...
Śniadanie: 2 kromki chleba home made, szynka, ser, warzywa: papryka, rzodkiewki (ostatnio bardzo mi smakują), pomidor z oliwą z oliwek.
Na obiad zupa kapuśniak własnej roboty oraz frytki (ble! spiekły się), młody zielony groszek i... rzodkiewki z jogurtem naturalnym.
Przekąska: banan
Przekąska II: tort truskawkowy fit (Zuzia robiła)
Wieczorem na kolację: 2 kromki chleba śródziemnomorskiego, pasta z jajka i tuńczyka z czarnymi oliwkami i majonezem a la sos tatarski oraz jogurtem naturalnym. Piwo ciemne 400 ml.
ĆWICZENIA
Z ćwiczeniami kiszka i już mnie to wkurza. Cały dzień latałam: badanie krwi, odkurzanie samochodu, przygotowanie umowy, zakupy, pies, obiad, spotkanie z kumpelą x2, urodzinowa kawa i wieczorne urodziny-niespodzianka (dużo spotkań, latania tu i tam). W ramach ruchu odkurzyłam całe mieszkanie bardzo dokładnie i zmyłam podłogi.
Chwila na odświeżenie pamięci...
Śniadanie: 2 kromki chleba home made, szynka, ser, warzywa: papryka, rzodkiewki (ostatnio bardzo mi smakują), pomidor z oliwą z oliwek.
Na obiad zupa kapuśniak własnej roboty oraz frytki (ble! spiekły się), młody zielony groszek i... rzodkiewki z jogurtem naturalnym.
Przekąska: banan
Przekąska II: tort truskawkowy fit (Zuzia robiła)
Wieczorem na kolację: 2 kromki chleba śródziemnomorskiego, pasta z jajka i tuńczyka z czarnymi oliwkami i majonezem a la sos tatarski oraz jogurtem naturalnym. Piwo ciemne 400 ml.
ĆWICZENIA
Z ćwiczeniami kiszka i już mnie to wkurza. Cały dzień latałam: badanie krwi, odkurzanie samochodu, przygotowanie umowy, zakupy, pies, obiad, spotkanie z kumpelą x2, urodzinowa kawa i wieczorne urodziny-niespodzianka (dużo spotkań, latania tu i tam). W ramach ruchu odkurzyłam całe mieszkanie bardzo dokładnie i zmyłam podłogi.
czwartek, 13 czerwca 2013
Dzień 13 - Beata
Hej!
Dziś w końcu wolne !!!! Jutro też, za to sobota będzie mega zabiegana. We wtorek i czwartek egzaminy, a piątek już wylatuję... Ale czas zleciał, o jeju...
JEDZENIE
Śniadanie : jajecznica z 2 jajek z szynką, ćwiartka papryki, 2 plasterki pomidora, 2 kawąłki chleba ciemnego domowego
Przekąska : 3 kostki gorzkiej czekolady, kompot domowy szklanka
Obiad :
Przekąska :
Kolacja :
Dziś w końcu wolne !!!! Jutro też, za to sobota będzie mega zabiegana. We wtorek i czwartek egzaminy, a piątek już wylatuję... Ale czas zleciał, o jeju...
JEDZENIE
Śniadanie : jajecznica z 2 jajek z szynką, ćwiartka papryki, 2 plasterki pomidora, 2 kawąłki chleba ciemnego domowego
Przekąska : 3 kostki gorzkiej czekolady, kompot domowy szklanka
Obiad :
Przekąska :
Kolacja :
Dzień 12 - Beata
Znowu egzaminy....
Ale jest i piosenka ;-) (jak to powiedziała moja dobra znajoma z uczelni "jebnij basem synku" xD )
Śniadanie : Kanapka z szynką, serem, pomidorem, ogórkiem i papryką
Przekąska : banan
Obiad : gulasz z kaszą, mała porcja
Przekąska : sałatka owocowa, 3 cukierki galaretka w czekoladzie
Kolacja : kanapka z almette i jedno piwo 500ml, bo spotkałam się ze znajomymi wieczorem. Ale jestem dumna bo mieli chipsy, paluszki itd, korciło, ale niczego nie zjadłam :-)
Na Ewkę nie miałam czasu... Ale jest rower - moje 20 minutowe otwarcie sezonu ;-) Jutro zrobię!
Ale jest i piosenka ;-) (jak to powiedziała moja dobra znajoma z uczelni "jebnij basem synku" xD )
JEDZENIE
Śniadanie : Kanapka z szynką, serem, pomidorem, ogórkiem i papryką
Przekąska : banan
Obiad : gulasz z kaszą, mała porcja
Przekąska : sałatka owocowa, 3 cukierki galaretka w czekoladzie
Kolacja : kanapka z almette i jedno piwo 500ml, bo spotkałam się ze znajomymi wieczorem. Ale jestem dumna bo mieli chipsy, paluszki itd, korciło, ale niczego nie zjadłam :-)
ĆWICZENIA
Na Ewkę nie miałam czasu... Ale jest rower - moje 20 minutowe otwarcie sezonu ;-) Jutro zrobię!
Dzień 11 - Beata
Witajcie...
Trochę mnie zamęczyli na studiach i nie miałam kiedy pisać. Dni się zlewają, już zaraz wyjeżdżam...
Śniadanie : bułka biała z almette i pomidorem
Przekąska : bułka z ziarnami z szynką, papryką, ogórkiem i pomidorem
Obiad : niezdrowo - McChicken z McDonalda (otworzyli nowego wyremontowanego i poszłyśmy z dziewczynami uczcić to i egzaminy)
Przekąska : banan
Kolacja : jakieś dwie krzywe kanapki :-)
W między czasie : fanta, prince polo
Ewka z dnia 11, rozgrzewka i cooldown co zawsze ;-)
Trochę mnie zamęczyli na studiach i nie miałam kiedy pisać. Dni się zlewają, już zaraz wyjeżdżam...
JEDZENIE
Śniadanie : bułka biała z almette i pomidorem
Przekąska : bułka z ziarnami z szynką, papryką, ogórkiem i pomidorem
Obiad : niezdrowo - McChicken z McDonalda (otworzyli nowego wyremontowanego i poszłyśmy z dziewczynami uczcić to i egzaminy)
Przekąska : banan
Kolacja : jakieś dwie krzywe kanapki :-)
W między czasie : fanta, prince polo
ĆWICZENIA
Ewka z dnia 11, rozgrzewka i cooldown co zawsze ;-)
Dzień XIII - Kasia
Dzisiaj reaktywacja ćwiczeń - nie ma zmiłuj - muszę! CHCĘ! Z nową matą na pewno będzie dużo fajniej :-)
JEDZENIE
Śniadanie: owsianka z bananem i truskawkami, 1/2 szklanki czarnej herbaty bez cukru
Przekąska: kawa z mlekiem i syropem z agawy x2, krówka x4, lód wodny.
Obiad: kotlet z piersi kurczaka, żółta fasolka szparagowa i 2 młode marchewki, lekko obgotowane
Przekąska: banan, a później (o zgrozo!) chipsy...
Kolacja: krewetki i bagietka korzenna (1 kromka), a później sushi i mega kawał tortu bezowego z truskawkami i kremem z bitej śmietany i serka mascarpone.
Słodkie napoje, na szczęście niezbyt słodkie... Kawa na DKK
Wychodzi na to, że zdrowo odżywiam się z rana - wówczas naprawdę frajdę sprawia mi jedzenie warzyw i owoców, później jest tylko gorzej...
ĆWICZENIA
Dzięki Siostra za matę - niestety, nie pomogła. Sąsiedzi nas zaprosili na kolację... nie wiedzieliśmy i wcześniej zjedliśmy swoją...
JEDZENIE
Śniadanie: owsianka z bananem i truskawkami, 1/2 szklanki czarnej herbaty bez cukru
Przekąska: kawa z mlekiem i syropem z agawy x2, krówka x4, lód wodny.
Obiad: kotlet z piersi kurczaka, żółta fasolka szparagowa i 2 młode marchewki, lekko obgotowane
Przekąska: banan, a później (o zgrozo!) chipsy...
Kolacja: krewetki i bagietka korzenna (1 kromka), a później sushi i mega kawał tortu bezowego z truskawkami i kremem z bitej śmietany i serka mascarpone.
Słodkie napoje, na szczęście niezbyt słodkie... Kawa na DKK
Wychodzi na to, że zdrowo odżywiam się z rana - wówczas naprawdę frajdę sprawia mi jedzenie warzyw i owoców, później jest tylko gorzej...
ĆWICZENIA
Dzięki Siostra za matę - niestety, nie pomogła. Sąsiedzi nas zaprosili na kolację... nie wiedzieliśmy i wcześniej zjedliśmy swoją...
środa, 12 czerwca 2013
Dzień XII - Kasia
Jako że dziś śniadanko mogłam przygotować sobie sama, było fit. Dzisiaj zrobię ćwiczenia Ewki z 12. dnia :-)
JEDZENIE
Przekąska I: banan
Na śniadanie wciągnęłam 3 małe kromki chleba śródziemnomorskiego (1 z almette, 2 z lekkim pasztetem), do tego 2 młode marchewki, 3 rzodkiewki, 3 pomidorki koktajlowe, 2 garści borówek amerykańskich oraz 4 łyżeczki twarożku granulowanego. Po tym kawa z mlekiem i syropem z agawy i jakieś 8 krówek (małych). Na trzecim zdjęciu Trufel Psi Żebrak.
Obiad: zupa ze świeżej kapusty białej z ziemniakami i marchewką (1 porcja). 1/2 kieliszka czerwonego, wytrawnego wina.
Kawa, 2 ciastka z czekoladą.
Na kolację: makaron z sosem pomidorowym i parmezanem, piwo (muszę z niego zrezygnować, bo tylko pogrąża moją dietę). Truskawki z bitą śmietaną (mało).
ĆWICZENIA
Mimo usilnych postanowień - brak. Dochodzę do wniosku, że kiedy mam wolny dzień, muszę robić ćwiczenia z rana, maks do godziny 14:00. Potem zaczynają się inne zajęcia i zazwyczaj wieczorem nie ma już czasu na ćwiczenia. Ale na angielski poszłam pieszo, więc dodatkowa aktywność zaliczona.
JEDZENIE
Przekąska I: banan
Na śniadanie wciągnęłam 3 małe kromki chleba śródziemnomorskiego (1 z almette, 2 z lekkim pasztetem), do tego 2 młode marchewki, 3 rzodkiewki, 3 pomidorki koktajlowe, 2 garści borówek amerykańskich oraz 4 łyżeczki twarożku granulowanego. Po tym kawa z mlekiem i syropem z agawy i jakieś 8 krówek (małych). Na trzecim zdjęciu Trufel Psi Żebrak.
Obiad: zupa ze świeżej kapusty białej z ziemniakami i marchewką (1 porcja). 1/2 kieliszka czerwonego, wytrawnego wina.
Kawa, 2 ciastka z czekoladą.
Na kolację: makaron z sosem pomidorowym i parmezanem, piwo (muszę z niego zrezygnować, bo tylko pogrąża moją dietę). Truskawki z bitą śmietaną (mało).
ĆWICZENIA
Mimo usilnych postanowień - brak. Dochodzę do wniosku, że kiedy mam wolny dzień, muszę robić ćwiczenia z rana, maks do godziny 14:00. Potem zaczynają się inne zajęcia i zazwyczaj wieczorem nie ma już czasu na ćwiczenia. Ale na angielski poszłam pieszo, więc dodatkowa aktywność zaliczona.
wtorek, 11 czerwca 2013
Dzień XI - Kasia
Dziś podobnie - od rana do 15:00 szkolenie, powrót do domu. Jedzenie słabe, jeśli chodzi o wartości i zdrowotność. W ramach "ćwiczeń" krótki spacer. Jutro dzień 12. z Ewą - nie ma zmiłuj! Trzeba działać! Ech...
Dzień X - Kasia
Cały dzień szkolenie. Niezdrowe jedzenie (jadłam, co dawali) i niezdrowe picie. Jedynym "treningiem", jaki zrobiłam, był spacer i intensywne wejście do góry klifu w Jastrzębiej Górze po drewnianych schodach. Zastanawiam się, co dalej... kilka treningów opuściłam. Myślę, że po prostu przejdę do kolejnych tak, jak wypada to po dacie, a na sam koniec zrobię te, które opuściłam. Druga opcja to taka, że po prostu skasuję 3 dni i zacznę od 7. treningu, ale wtedy się mocno rozminiemy... Jako ładny element i pozytywny - zdjęcie znad morza.
poniedziałek, 10 czerwca 2013
Dzień 10 - Beata
Dzień dobry :*:*:*
No i udało się - 1/3 projektu książki Ewki za mną. 3 egzaminy za to przede mną, a nic nie umiem - Shoot Yourself!
Ps. Polecam kawałek jako źródło i dobry kop energii, przesłuchaj 3 razy wraz z teledyskiem, a nabierzesz ochoty na zdobycie niemożliwego, podbijanie świata i przezwyciężenie wszystkich słabości :**
I co najważniejsze: Z KŁÓD RZUCANYCH CI POD NOGI SPRÓBUJ ZROBIĆ MOST NAD PRZEPAŚCIĄ !!!! ♥ ♥ ♥
Śniadanie : 4 pomidorki koktajlowe, plasterek papryki, kromka chleba ciemnego home-made, 1/4 białej bułki, porcja almette, plaster sera żółtego, herbata miętowa.
Przekąska : banan, kiwi, jabłko, odrobina pestek granatu.
Obiad :miseczka zupy jarzynowej z marchewką, brokułem i kukurydzą. Porcja tarty z ciasta francuskiego ze szpinakiem, czosnkiem, serem feta i sosem tzatziki.
Przekąska : monte, szklanka mleka
Kolacja : Sok 100% arbuzowy (arbuz + blender xD )
W między czasie : Prince Polo ;-) i kawałek ciasta z owocami mamy
No i udało się - 1/3 projektu książki Ewki za mną. 3 egzaminy za to przede mną, a nic nie umiem - Shoot Yourself!
Ps. Polecam kawałek jako źródło i dobry kop energii, przesłuchaj 3 razy wraz z teledyskiem, a nabierzesz ochoty na zdobycie niemożliwego, podbijanie świata i przezwyciężenie wszystkich słabości :**
I co najważniejsze: Z KŁÓD RZUCANYCH CI POD NOGI SPRÓBUJ ZROBIĆ MOST NAD PRZEPAŚCIĄ !!!! ♥ ♥ ♥
JEDZONKO
Śniadanie : 4 pomidorki koktajlowe, plasterek papryki, kromka chleba ciemnego home-made, 1/4 białej bułki, porcja almette, plaster sera żółtego, herbata miętowa.
Przekąska : banan, kiwi, jabłko, odrobina pestek granatu.
Obiad :miseczka zupy jarzynowej z marchewką, brokułem i kukurydzą. Porcja tarty z ciasta francuskiego ze szpinakiem, czosnkiem, serem feta i sosem tzatziki.
Przekąska : monte, szklanka mleka
Kolacja : Sok 100% arbuzowy (arbuz + blender xD )
W między czasie : Prince Polo ;-) i kawałek ciasta z owocami mamy
ĆWICZENIA
Ewa z dnia 9 ;-) Ćwiczenia na boczki zmodyfikowałam, bo nie dawałam rady, ćwiczenia z krzesłem dają w kość, ale są mega fajne !!! Rozgrzewka Magdalenha Wii (dostępna w linkach do ćwiczeń) i cooldown Wii Bailamos. Wieczorem zrobię dzień 10. !!!niedziela, 9 czerwca 2013
Dzień IX - Kasia
Dzisiaj dzień był fit, jeśli chodzi o ruch, i nie-fit, jeśli chodzi o jedzenie.
JEDZENIE
Na śniadanko zjadłam odrobinę jajecznicy oraz 2 parówki, 1/2 pomidora oraz 1 grzankę z chleba na ziemniakach. Popiłam czarną herbatą. Wypiłam też ze dwa łyki koktajlu truskawkowo-bananowego.
Obiad: hamburger + niedobre frytki (były w zestawie) z sosami + piwo
Przekąska: pączek (z Pączusia!)
Kolacja: 2 kanapki - jedna z chudą kiełbaską a la krakowska sucha, druga z pastą z sardynek z czarnymi oliwkami i serkiem almette, do tego 2 ogórki małosolne. Kawałek tortu bezowego (z owocami ;)). Potem piwo - chyba ostatnie w tym sezonie.
ĆWICZENIA
Ponad 5 godzin na rowerze (samej jazdy, bo ogólnie to od 9:30 do 18:00), 70 km z Wejherowa do Gdyni i z powrotem. Padam. Na Ewę zabrakło sił. Jutro nowy tydzień - i nowe wyzwania :)
JEDZENIE
Na śniadanko zjadłam odrobinę jajecznicy oraz 2 parówki, 1/2 pomidora oraz 1 grzankę z chleba na ziemniakach. Popiłam czarną herbatą. Wypiłam też ze dwa łyki koktajlu truskawkowo-bananowego.
Obiad: hamburger + niedobre frytki (były w zestawie) z sosami + piwo
Przekąska: pączek (z Pączusia!)
Kolacja: 2 kanapki - jedna z chudą kiełbaską a la krakowska sucha, druga z pastą z sardynek z czarnymi oliwkami i serkiem almette, do tego 2 ogórki małosolne. Kawałek tortu bezowego (z owocami ;)). Potem piwo - chyba ostatnie w tym sezonie.
ĆWICZENIA
Ponad 5 godzin na rowerze (samej jazdy, bo ogólnie to od 9:30 do 18:00), 70 km z Wejherowa do Gdyni i z powrotem. Padam. Na Ewę zabrakło sił. Jutro nowy tydzień - i nowe wyzwania :)
Dzień 9 - Beata
Siemano!!!
Ojeju jutro czyli zaraz 1/3 projektu Ewki za nami! Co prawda nie widzę rezultatów - dobra mini redukcja cellulitu na tyłku i jak biegam na SKM to nie odczuwam dużego zmęczenia. Ale ćwiczę dalej :-)
EFEKTY PO 9 DNIACH !!!! JUŻ WIDOCZNE !!!!!
Śniadanie : 2 białe bułki, 4 pomidorki koktajlowe, ćwiartka papryki, 3 plasterki ogórka świeżego, plaster sera, plaster szynki, porcja Almette.
Przekąska : banan, mały Actimel
Obiad : grill :-) bo piękna pogoda jest - a dokładniej karkówka, pół szaszłyczka i porcja sałatki (mix sałat, czosnek, pomidory, papryka, mozarella, feta, ogórek świeży)
Przekąska : sok przecierany a'la Kubuś (marchew, jabłko banan), kawałek sernika na zimno z galaretką i owocami.
Kolacja : płatki Nestle Nesquik i mleko.
Ojeju jutro czyli zaraz 1/3 projektu Ewki za nami! Co prawda nie widzę rezultatów - dobra mini redukcja cellulitu na tyłku i jak biegam na SKM to nie odczuwam dużego zmęczenia. Ale ćwiczę dalej :-)
EFEKTY PO 9 DNIACH !!!! JUŻ WIDOCZNE !!!!!
(kliknij, aby powiększyć)
JEDZENIE
Śniadanie : 2 białe bułki, 4 pomidorki koktajlowe, ćwiartka papryki, 3 plasterki ogórka świeżego, plaster sera, plaster szynki, porcja Almette.
Przekąska : banan, mały Actimel
Obiad : grill :-) bo piękna pogoda jest - a dokładniej karkówka, pół szaszłyczka i porcja sałatki (mix sałat, czosnek, pomidory, papryka, mozarella, feta, ogórek świeży)
Przekąska : sok przecierany a'la Kubuś (marchew, jabłko banan), kawałek sernika na zimno z galaretką i owocami.
Kolacja : płatki Nestle Nesquik i mleko.
ĆWICZENIA
Ewa Ewa dzień 8 (nadrabiam zaległości :-) trzeba!) a wieczorem zrobię dzień 9 i będę na bieżąco!!! ♥ NIC SIĘ SAMO NIE WYDARZY!!! Widzę rezultaty i będę dalej piłować ciało na żyletę xDsobota, 8 czerwca 2013
Dzień VIII - Kasia
Słabo u mnie dziś z ćwiczeniami, za to sporo naprawdę spacerowałam, byłam na plaży (tam to akurat leżałam), ale teraz padam. Ćwiczeń niestety nie zrobiłam, ale jutro już na pewno!
JEDZENIE
Śniadanie: owsianka na mleku z syropem z agawy, bananem i rodzynkami
Przekąski w ciągu dnia: 2 kawałki bezowego tortu (sama robiłam) z truskawkami i borówkami amerykańskimi
Obiad: odrobina makaronu z sosem pomidorowym i mięsem mielonym (od mamy)
Kolacja: 1/2 pizzy kupionej i popitej 1,5 kufla piwa... wiem, jest źle.
ĆWICZENIA
Spacerowanie i plażowanie.
JEDZENIE
Śniadanie: owsianka na mleku z syropem z agawy, bananem i rodzynkami
Przekąski w ciągu dnia: 2 kawałki bezowego tortu (sama robiłam) z truskawkami i borówkami amerykańskimi
Obiad: odrobina makaronu z sosem pomidorowym i mięsem mielonym (od mamy)
Kolacja: 1/2 pizzy kupionej i popitej 1,5 kufla piwa... wiem, jest źle.
ĆWICZENIA
Spacerowanie i plażowanie.
Dzień 8 - Beata
Dzień dooobry !!!
Dziś już 9.43 i męczy mnie alergia. Bardzo mnie to denerwuje, ale nie mogę za dużo na to poradzić - biorę leki, a kicham, kaszlę, oczy mi łzawią - do kitu z taką robotą. Dziś muszę zrobić Ewę dzień 7 i dzień 8. Damy radę! No i zacząć się uczyć do egzaminów... ZNOWU.
Przekąska : mleko i płatki Nestle Nesquik.
Obiad : kawałek kurczaka (w panierce, bo mama obiad robiła), 10 frytek, 3 ogórki płaty, kompot domowy truskawkowy.
Przekąska : koktajlos Bailamos :-) tj. mus truskawkowy, mleko, kefir 1,5% tł., banan i nektarynka (była super pyszna).
Kolacja : bułka grahamka, porcja almette, plaster sera typu Masdamer długo dojrzewającego, herbata zielona.
W między czasie : 4 krówki (frajerzy w pewnym sklepie na "B" kończącym się na "-ronce" zrobili promocję krówek, akurat jak nie wolno mi ich jeść, więc się skusiłam na 4 :-) I kostka gorzkiej czekolady 70% kakao.
Ewka dzisiaj dała ćwiczenia na pośladki, pracują all time :-D I dobrze! Cellulit precz!
Dziś już 9.43 i męczy mnie alergia. Bardzo mnie to denerwuje, ale nie mogę za dużo na to poradzić - biorę leki, a kicham, kaszlę, oczy mi łzawią - do kitu z taką robotą. Dziś muszę zrobić Ewę dzień 7 i dzień 8. Damy radę! No i zacząć się uczyć do egzaminów... ZNOWU.
JEDZENIE
Śniadanie : porcja jajecznicy z jednego jajka, kawałek chleba home-made.Przekąska : mleko i płatki Nestle Nesquik.
Obiad : kawałek kurczaka (w panierce, bo mama obiad robiła), 10 frytek, 3 ogórki płaty, kompot domowy truskawkowy.
Przekąska : koktajlos Bailamos :-) tj. mus truskawkowy, mleko, kefir 1,5% tł., banan i nektarynka (była super pyszna).
Kolacja : bułka grahamka, porcja almette, plaster sera typu Masdamer długo dojrzewającego, herbata zielona.
W między czasie : 4 krówki (frajerzy w pewnym sklepie na "B" kończącym się na "-ronce" zrobili promocję krówek, akurat jak nie wolno mi ich jeść, więc się skusiłam na 4 :-) I kostka gorzkiej czekolady 70% kakao.
ĆWICZENIA
Rozgrzewka Boogie Shoes Wii + Ewa dzień 7 + Cooldown moje rozciąganie do muzyki spokojnej + Wii BailamosEwka dzisiaj dała ćwiczenia na pośladki, pracują all time :-D I dobrze! Cellulit precz!
piątek, 7 czerwca 2013
Dzień VII - Kasia
Boję się, że jak dojdę do dnia 50. na przykład, to cyfry rzymskie staną się problemem ;) Będę musiała je sobie przypomnieć. Co do dzisiejszego dnia to trzeba będzie poćwiczyć :-)
JEDZENIE
Na śniadanie zjadłam 1 kabanosa, mix sałat (garść) i jedną marchewkę polane oliwą z oliwek i octem balsamicznym oraz pół białej bułki z almette.
Hmm... co jadłam później?
Przekąska I: banan
Jak to Betty pisała, w tak zwanym międzyczasie: borówki amerykańskie, winogrona jasne, m&msy (kilka) i jeden shortbread szkocki.
Na obiad wciągnęliśmy po kawałku lasagne z surówką oraz w moim przypadku 1/4 kotleta z mielonego mięsa indyka.
Wieczorem na kolację: 2 młode marchewki, żółta fasolka szparagowa oraz 4 malutkie grzaneczki z domowym masłem czosnkowym i odrobiną sera lazur. Później trochę chipsów i piwo... Wiem, nie pasuje do diety.... natomiast pasuje do filmu "American Pie" w gronie sąsiadów :)
ĆWICZENIA
W ramach podstawowej aktywności rozgrzewka Ewki z wczoraj + 4 dowolne ćwiczenia z książki - zrobiłam: niepoprawnie - po raz kolejny - M07 (dopiero teraz zauważyłam), M25, S07 oraz K15, powtórzone 4 razy, a na koniec stretching. Następnych nie zrobiłam - czekał Filip z kolacją. Dobrze mi się ćwiczyło i czuję pewien niedosyt. Jutro mam nadzieję nadrobić zaległości. W ramach dodatkowej aktywności byłam na długim spacerze z Martą, Olegiem i Szymonem, wcześniej też chodziłam. - i chyba przez to dziś dokucza mi biodro.
JEDZENIE
Na śniadanie zjadłam 1 kabanosa, mix sałat (garść) i jedną marchewkę polane oliwą z oliwek i octem balsamicznym oraz pół białej bułki z almette.
Hmm... co jadłam później?
Przekąska I: banan
Jak to Betty pisała, w tak zwanym międzyczasie: borówki amerykańskie, winogrona jasne, m&msy (kilka) i jeden shortbread szkocki.
Na obiad wciągnęliśmy po kawałku lasagne z surówką oraz w moim przypadku 1/4 kotleta z mielonego mięsa indyka.
Wieczorem na kolację: 2 młode marchewki, żółta fasolka szparagowa oraz 4 malutkie grzaneczki z domowym masłem czosnkowym i odrobiną sera lazur. Później trochę chipsów i piwo... Wiem, nie pasuje do diety.... natomiast pasuje do filmu "American Pie" w gronie sąsiadów :)
ĆWICZENIA
W ramach podstawowej aktywności rozgrzewka Ewki z wczoraj + 4 dowolne ćwiczenia z książki - zrobiłam: niepoprawnie - po raz kolejny - M07 (dopiero teraz zauważyłam), M25, S07 oraz K15, powtórzone 4 razy, a na koniec stretching. Następnych nie zrobiłam - czekał Filip z kolacją. Dobrze mi się ćwiczyło i czuję pewien niedosyt. Jutro mam nadzieję nadrobić zaległości. W ramach dodatkowej aktywności byłam na długim spacerze z Martą, Olegiem i Szymonem, wcześniej też chodziłam. - i chyba przez to dziś dokucza mi biodro.
Dzień 7 - Beata
Aloha!!
Właśnie stuknął nam tydzień, JUŻ TYDZIEŃ, od rozpoczęcia naszej przygody. Super, ale czas śmiga i pędzi. Motywacja mi spada, ale trzeba! Właśnie włączam stoper i zaczynam wczorajsze ćwiczenia z Ewą, bo... NIC SIĘ SAMO NIE WYDARZY moi Kochani :***
Przekąska : banan
Obiad : miseczka rosołu na wiejskiej kurze z marchewką i odrobiną makaronu home-made, 2 naleśniki małe (średnica ok. 20 cm) z twarogiem (biały twaróg, mascarpone, odrobina śmietany i cukru pudru, truskawki świeże) polane musem ze zmiksowanych truskawek.
Przekąska : 2 białe bułki z ogniska i połowa ogniskowej kiełbaski, jedno piwo małe, 2 butelki wody (stwierdziłam, że jedno piwo na miesiąc mogę wypić)
Kolacja : 1 bułka biała, porcja Almette, połowa serka Danio truskawkowego.
Co do ćwiczeń - najlepiej jak można sobie samemu ułożyć - zauważyłam, że nie wybieram najprostszych :-) Zrobiłam najpierw 1 serię: rozgrzewka z przeskokami na boki + wypad ze squada do góry na palce + (potem na macie) deskę i unoszenie bioder w desce + (też na macie) noga z tyłu i unosimy do góry zginając (pośladki pracują!!!!). Powtórzyłam 5 razy. Seria nr 2: rozgrzewka ze skrętami na boki + martwy ciąg tj. ręce oparte na ugiętych kolanach plecy proste i obniżamy tyłek, by dotknąć palcami u rąk palców u stóp między nogami + (na macie) wyprosty na zmianę prawa ręka lewa noga, lewa ręka prawa noga + poparcie na dłoniach stopy tylko na ziemii (deska na prostych rękach) i przenoszenie nogi prawej do przodu i powrót, lewej do przodu i powrót. Powtórzyłam 5 razy :-) Także wszystko się udało!
Mi się bardzo podoba pomysł, że sama mogę sobie ustalać trening - chyba po skończeniu programu 30dniowego zacznę sobie układać programy treningowe z książki na kolejne dni ;-)
Właśnie stuknął nam tydzień, JUŻ TYDZIEŃ, od rozpoczęcia naszej przygody. Super, ale czas śmiga i pędzi. Motywacja mi spada, ale trzeba! Właśnie włączam stoper i zaczynam wczorajsze ćwiczenia z Ewą, bo... NIC SIĘ SAMO NIE WYDARZY moi Kochani :***
JEDZENIE
Śniadanie : płatki Nestle Nesquik + mleko (mała miska)Przekąska : banan
Obiad : miseczka rosołu na wiejskiej kurze z marchewką i odrobiną makaronu home-made, 2 naleśniki małe (średnica ok. 20 cm) z twarogiem (biały twaróg, mascarpone, odrobina śmietany i cukru pudru, truskawki świeże) polane musem ze zmiksowanych truskawek.
Przekąska : 2 białe bułki z ogniska i połowa ogniskowej kiełbaski, jedno piwo małe, 2 butelki wody (stwierdziłam, że jedno piwo na miesiąc mogę wypić)
Kolacja : 1 bułka biała, porcja Almette, połowa serka Danio truskawkowego.
ĆWICZENIA
Rozgrzewka Wii Country Dance + Ewa dzień 6 + cooldown Wii BailamosCo do ćwiczeń - najlepiej jak można sobie samemu ułożyć - zauważyłam, że nie wybieram najprostszych :-) Zrobiłam najpierw 1 serię: rozgrzewka z przeskokami na boki + wypad ze squada do góry na palce + (potem na macie) deskę i unoszenie bioder w desce + (też na macie) noga z tyłu i unosimy do góry zginając (pośladki pracują!!!!). Powtórzyłam 5 razy. Seria nr 2: rozgrzewka ze skrętami na boki + martwy ciąg tj. ręce oparte na ugiętych kolanach plecy proste i obniżamy tyłek, by dotknąć palcami u rąk palców u stóp między nogami + (na macie) wyprosty na zmianę prawa ręka lewa noga, lewa ręka prawa noga + poparcie na dłoniach stopy tylko na ziemii (deska na prostych rękach) i przenoszenie nogi prawej do przodu i powrót, lewej do przodu i powrót. Powtórzyłam 5 razy :-) Także wszystko się udało!
Mi się bardzo podoba pomysł, że sama mogę sobie ustalać trening - chyba po skończeniu programu 30dniowego zacznę sobie układać programy treningowe z książki na kolejne dni ;-)
Dzień 6 - Beata
Siema!
Witajcie ~ !!!
Dziś kryzys minął. Co prawda dzisiejszy egzamin z psychiatrii najprawdopodobniej oblałam, bo były niezrozumiałe pytania i trudny materiał, ale trudno. Wyniki w środę. Już za 2 tygodnie równo lecę do Anglii ^^ jupi !!!!
Śniadanie : jajko gotowane na miękko, 3 plastry pomidora, 3 plastry mozarelli, świeża bazylia, 2 kawałki pieczywa cienkiego domowego wypieku.
Przekąska : sok przecierany a'la Kubuś/Pysio marchew, jabłko i banan
Obiad : pierś z kurczaka z grilla z przyprawami, mix sałat, pół pomidora, pół ogórka świeżego, jogurt naturalny jako sos.
Przekąska 2 : 0,6 litra wody gazowanej z cytryną w Śledziku w Gdyni (chociaż piwo kusiło cała sportowa ekipa wytrwała przy wodze - jestem z Was dumna Robaczki!!! :** i z siebie też! A jak! )
Kolacja : 2 jasne bułki z serkiem topionym, pół Danio brzoskwiniowego.
Witajcie ~ !!!
Dziś kryzys minął. Co prawda dzisiejszy egzamin z psychiatrii najprawdopodobniej oblałam, bo były niezrozumiałe pytania i trudny materiał, ale trudno. Wyniki w środę. Już za 2 tygodnie równo lecę do Anglii ^^ jupi !!!!
JEDZONKO
Śniadanie : jajko gotowane na miękko, 3 plastry pomidora, 3 plastry mozarelli, świeża bazylia, 2 kawałki pieczywa cienkiego domowego wypieku.
Przekąska : sok przecierany a'la Kubuś/Pysio marchew, jabłko i banan
Obiad : pierś z kurczaka z grilla z przyprawami, mix sałat, pół pomidora, pół ogórka świeżego, jogurt naturalny jako sos.
Przekąska 2 : 0,6 litra wody gazowanej z cytryną w Śledziku w Gdyni (chociaż piwo kusiło cała sportowa ekipa wytrwała przy wodze - jestem z Was dumna Robaczki!!! :** i z siebie też! A jak! )
Kolacja : 2 jasne bułki z serkiem topionym, pół Danio brzoskwiniowego.
ĆWICZENIA
Ewa + rozgrzewka Mel B. i Boogie Shoes Wii + cooldown Wii Bailamos + 5 minut mojego jogo-rozciągania :-) (Zaległa Ewa z wczoraj - tj. Dzień 5, a że miałam bardzo mało czasu dziś to jutro rano zrobię jutrzejszą i dzisiejszą Ewę). Co do ćwiczeń - boczków nie byłam w stanie zrobić bez maty, bo jeździłam po całym pokoju na panelach jak próbowałam podnieść nogę, więc zmodyfikowałam ćwiczenie i robiłam wypychanie bioder do góry (zamiast K13 robiłam K12). Zrobiłam wszystkie powtórzenia. Jedyne co mnie boli to tyłek w sensie, że pewnie będę miała zakwasy. Tak, to prócz zmęczenia mięśni nie mam już zadyszki, co jest super i nie czuje się mega zmęczona. Jak zrobię Wii Bailamos i Jogo-rozciąganie to w sumie jestem taka jak przed ćwiczeniami, tylko muszę się wykąpać, ale zmęczenia brak. Jutro będzie pewnie gorzej, bo 2 treningi tego samego dnia, ale damy raaaade !!! Trzeba !!!czwartek, 6 czerwca 2013
Dzień VI - Kasia
Dzisiaj dzień w pracy, a wtedy z jedzeniem jest trudniej - trzeba zaplanować wcześniej i nie zawsze mi to wychodzi. Ale dziś nie było tak źle.
JEDZENIE
Na śniadanie wciągnęłam jajecznicę z 2 jajek, dwa kawałki chleba na ziemniakach (jedna kromka była baaardzo cienka), posmarowane almette. Do tego 1 pomidor rzymski, papryka czerwona (zjadłam może jeden kawałek) i 2 rzodkiewki polane oliwą i octem balsamicznym.
Przekąska: tarta z zielonymi warzywami (Bio Piekarnia).
Przekąska II: jogurt z muesli granolą i musem mango (Bio Piekarnia).
Nie powinno ich być, ale 2 kawy rozpuszczalne z mlekiem i odrobiną cukru oraz 3 ciastka. A później jeszcze garść chipsów sól + czarny pieprz, piwo i dość późna kolacja.
Przekąska III: 1/4 kotleta z mielonego mięsa indyka.
Na kolacje zjedliśmy szparagi zielone gotowane z masłem i bułką tartą oraz przysmaki z ciasta francuskiego z nadzieniem ze ślimaków i małży. Do tego pół bułki pszennej.
ĆWICZENIA
Dziś się nie udało - zabrakło czasu. Po pracy poszłam do Lidla po zakupy, później przekąsiłam kawałeczek kotleta z mielonego mięsa indyka i ekspresowo wyprowadziłam Trufla. Później poszłam na angielski, podjechałam do rodziców i wróciłam ok. 21:30 głodna, podobnie jak Filip. Jutro nadrobię zaległości.
JEDZENIE
Na śniadanie wciągnęłam jajecznicę z 2 jajek, dwa kawałki chleba na ziemniakach (jedna kromka była baaardzo cienka), posmarowane almette. Do tego 1 pomidor rzymski, papryka czerwona (zjadłam może jeden kawałek) i 2 rzodkiewki polane oliwą i octem balsamicznym.
Przekąska: tarta z zielonymi warzywami (Bio Piekarnia).
Przekąska II: jogurt z muesli granolą i musem mango (Bio Piekarnia).
Nie powinno ich być, ale 2 kawy rozpuszczalne z mlekiem i odrobiną cukru oraz 3 ciastka. A później jeszcze garść chipsów sól + czarny pieprz, piwo i dość późna kolacja.
Przekąska III: 1/4 kotleta z mielonego mięsa indyka.
Na kolacje zjedliśmy szparagi zielone gotowane z masłem i bułką tartą oraz przysmaki z ciasta francuskiego z nadzieniem ze ślimaków i małży. Do tego pół bułki pszennej.
ĆWICZENIA
Dziś się nie udało - zabrakło czasu. Po pracy poszłam do Lidla po zakupy, później przekąsiłam kawałeczek kotleta z mielonego mięsa indyka i ekspresowo wyprowadziłam Trufla. Później poszłam na angielski, podjechałam do rodziców i wróciłam ok. 21:30 głodna, podobnie jak Filip. Jutro nadrobię zaległości.
środa, 5 czerwca 2013
Dzień 5 - Beata
Aloha!
Dzisiaj totalna masakra. Non stop żyję w stresie niekończących się egzaminów i zjadłam na uczelni przez to TABLICZKĘ mlecznej czekolady. Załamka totalna, szkoda słów... Dziś mam mega zły dzień jeśli chodzi o dietę... Ale za to zdałam 2 egzaminy, jeden na 4, drugi na 5, więc uznajmy to za 500 kilo kaloryczną nagrodę. To jedyne tłumaczenie, jakie mogę zastosować. Coś czuję, że przez taki wyskok czeka mnie w piątek i sobotę dodatkowy skalpel lub killer. Za karę, a co!
Śniadanie : bułka biała, twarożek, liść sałaty masłowej, ćwiartka papryki, 3 pomidorki koktajlowe.
Przekąska : 1/2 naleśnika z brzoskwiniami ( za słodki!!! fuj!!! )
Obiad : miseczka zupy ogórkowej, kurczak posypany solą, pieprzem, papryką i polany cytryną, pieczony w piekarniku z odrobiną oliwy z oliwek, jeden ziemniak, sałatka z sałaty i jogurtu naturalnego, 3 pomidorki koktajlowe.
Przekąska : banan
Kolacja : dwa kawałki chleba domowej roboty ciemnego z Almette i pomidorkami koktajlowymi.
Leżenie na kanapie.
Dzisiaj totalna masakra. Non stop żyję w stresie niekończących się egzaminów i zjadłam na uczelni przez to TABLICZKĘ mlecznej czekolady. Załamka totalna, szkoda słów... Dziś mam mega zły dzień jeśli chodzi o dietę... Ale za to zdałam 2 egzaminy, jeden na 4, drugi na 5, więc uznajmy to za 500 kilo kaloryczną nagrodę. To jedyne tłumaczenie, jakie mogę zastosować. Coś czuję, że przez taki wyskok czeka mnie w piątek i sobotę dodatkowy skalpel lub killer. Za karę, a co!
JEDZONKO
Śniadanie : bułka biała, twarożek, liść sałaty masłowej, ćwiartka papryki, 3 pomidorki koktajlowe.
Przekąska : 1/2 naleśnika z brzoskwiniami ( za słodki!!! fuj!!! )
Obiad : miseczka zupy ogórkowej, kurczak posypany solą, pieprzem, papryką i polany cytryną, pieczony w piekarniku z odrobiną oliwy z oliwek, jeden ziemniak, sałatka z sałaty i jogurtu naturalnego, 3 pomidorki koktajlowe.
Przekąska : banan
Kolacja : dwa kawałki chleba domowej roboty ciemnego z Almette i pomidorkami koktajlowymi.
ĆWICZENIA
Leżenie na kanapie.
Dzień V - Kasia
Dzień zaczął się wcześnie i od rana obfitował w różne wydarzenia: byłam u lekarza, od razu ze skierowania na RTG, Trufel ugryzł Diorę, bo chciała mu zjeść psiego chrupka, zrobiłam paznokcie. Od rodziców zapomniałam wziąć odkurzacz wodny, a kłaki na podłodze się walają... Mimo to...
JEDZENIE
Śniadanko u rodziców - 2 plastry twarogu z 1 łyżeczką jogurtu greckiego, solą, pieprzem i szczypiorkiem, 1/3 rogala z cienką warstwą masła, łyżeczka dżemu malinowego oraz czarna herbata z cukrem (zapomniałam nie słodzić).
Przekąska: winogrona jasne + szkocki shortbread (ZA DUŻO!)
Przekąska II: obawiam się, że podobnie jak pierwsza, tylko że winogrona wymieniłam na ciastka fit z jabłkami i białą czekoladą, więc u mnie dieta też leży i kwiczy.
Obiad: zupa krem z pomidorów z odrobiną parmezanu i grzankami, flądra zrobiona na parze, odrobina groszku z marchewką z masłem, ryż basmati z dzikim, sałatka z białej kapusty i papryki (kupiona u Pasternaka) do tego sok "sam sok" z żurawiny z syropem z agawy
Kolacja: 1,5 kanapki z łososiem, serkiem almette z czarnymi oliwkami, zieloną pietruszką i kiełkami brokuła na chlebie na ziemniakach, 2 młode marchewki. A do tego piwo ;)... ale po dzisiejszym treningu padaliśmy na twarz.
ĆWICZENIA
Rozgrzewka z książki Ewki (już po samej rozgrzewce jestem mega zmęczona), ćwiczenia powtórzone 3 razy zamiast 4, ale były bardzo ciężkie. Ćwiczenie K13 dla mnie niewykonalne - robiłam same uniesienia nogi leżąc bokiem na macie i dłuższe przerwy niż zalecane. Jako cooldown stretching. Dzisiaj ćwiczyliśmy razem z Filipem - Trufel nam pomagał :-) Ćwiczyliśmy późno - zaczęliśmy ok. 21:30.
W ramach dodatkowych ćwiczeń odkurzyłam całe mieszkanie i zmyłam wszystkie podłogi. Od razu przyjemniej! :) I byłam na angielskim..., ale to był raczej trening dla umysłu.
JEDZENIE
Śniadanko u rodziców - 2 plastry twarogu z 1 łyżeczką jogurtu greckiego, solą, pieprzem i szczypiorkiem, 1/3 rogala z cienką warstwą masła, łyżeczka dżemu malinowego oraz czarna herbata z cukrem (zapomniałam nie słodzić).
Przekąska: winogrona jasne + szkocki shortbread (ZA DUŻO!)
Przekąska II: obawiam się, że podobnie jak pierwsza, tylko że winogrona wymieniłam na ciastka fit z jabłkami i białą czekoladą, więc u mnie dieta też leży i kwiczy.
Obiad: zupa krem z pomidorów z odrobiną parmezanu i grzankami, flądra zrobiona na parze, odrobina groszku z marchewką z masłem, ryż basmati z dzikim, sałatka z białej kapusty i papryki (kupiona u Pasternaka) do tego sok "sam sok" z żurawiny z syropem z agawy
Kolacja: 1,5 kanapki z łososiem, serkiem almette z czarnymi oliwkami, zieloną pietruszką i kiełkami brokuła na chlebie na ziemniakach, 2 młode marchewki. A do tego piwo ;)... ale po dzisiejszym treningu padaliśmy na twarz.
ĆWICZENIA
Rozgrzewka z książki Ewki (już po samej rozgrzewce jestem mega zmęczona), ćwiczenia powtórzone 3 razy zamiast 4, ale były bardzo ciężkie. Ćwiczenie K13 dla mnie niewykonalne - robiłam same uniesienia nogi leżąc bokiem na macie i dłuższe przerwy niż zalecane. Jako cooldown stretching. Dzisiaj ćwiczyliśmy razem z Filipem - Trufel nam pomagał :-) Ćwiczyliśmy późno - zaczęliśmy ok. 21:30.
W ramach dodatkowych ćwiczeń odkurzyłam całe mieszkanie i zmyłam wszystkie podłogi. Od razu przyjemniej! :) I byłam na angielskim..., ale to był raczej trening dla umysłu.
wtorek, 4 czerwca 2013
Dzień 4 - Beata
Dzień dobry :-)
Śniadanie : mi w domku nie udało się zjeść, bo UG wzywało. Na uczelni zjadłam więc śniadanie w postaci bułki z ziarnami, szynką, serem, pomidorem i sałatą oraz nestea, niestety kupną.
Przekąska : monte
Obiad : kurczak posypany solą, pieprzem, papryką i polany cytryną, pieczony w piekarniku z odrobiną oliwy z oliwek, połowa papryki czerwonej, 1/3 pomidora, ćwiartka grillowanej cukini. Do tego jeden ziemniak gotowany i 3 liście sałaty masłowej.
Przekąska : brak
Kolacja : sushi i truskawki ^^
JEDZONKO
Śniadanie : mi w domku nie udało się zjeść, bo UG wzywało. Na uczelni zjadłam więc śniadanie w postaci bułki z ziarnami, szynką, serem, pomidorem i sałatą oraz nestea, niestety kupną.
Przekąska : monte
Obiad : kurczak posypany solą, pieprzem, papryką i polany cytryną, pieczony w piekarniku z odrobiną oliwy z oliwek, połowa papryki czerwonej, 1/3 pomidora, ćwiartka grillowanej cukini. Do tego jeden ziemniak gotowany i 3 liście sałaty masłowej.
Przekąska : brak
Kolacja : sushi i truskawki ^^
ĆWICZENIA
Niezliczona ilość schodów na uczelni, bieg na pociąg SKM, noszenie indeksów ( to prawie jak hantle ), ćwiczenia Ewy z książki, rozgrzewka Mel B., po ćwiczeniach Ewy - Wii Boogie Shoes, cool down 2x Wii Bailamos.Dzień IV - Kasia
Dzisiaj dzień pracujący, a u mnie z rana oznacza to pośpiech i mało czasu na wszystko. Jednak postanowienie postanowieniem, więc śniadanie zdążyłam zjeść. Wczoraj natomiast nie zapisałam refleksji w książce - muszę to nadrobić.
JEDZENIE
Na śniadanie zjadłam 1 kromkę razowego pieczywa z serkiem śmietankowym, do tego 3 łyżki twarożku granulowanego i 10 winogron. Popiłam czarną herbatą. Teraz piję kawę, do której zjadłam 1 ciastko maślane.
Przekąska: niestety 3 małe czekoladki domowej roboty + jogurt fantazja z płatkami... czekoladowymi. Czuję, że się pogrążam... Dzisiejsze ćwiczenia muszą być bardzo intensywne, a i jutro nie mogę odpuścić i wdrożyć dodatkowe opcjonalne ćwiczenie. Może rower? Chociaż pewnie nie jakoś intensywnie, bo wieczorem angielski.
Znalazłam dziś fajny tekst: Save water, drink beer ;)
Przekąska II: winogrona jasne bezpestkowe oraz herbata ze świeżej mięty bez cukru.
Obiad: pierś z kurczaka a'la gulasz z pieczarkami, kasza pęczak, mini marchewka z groszkiem.
Ciastko x 2 (fit ciastko) + 1 maślane - normalnie zeżarłabym wszystkie i od razu.
Kolacja: sushi ^-^ i białe wino oraz zielona herbata (pychaaa)
ĆWICZENIA
dobrych kilka razy po schodach góra - dół i jeszcze czekają ćwiczenia Ewki do zrobienia ;)
Dzisiaj ćwiczenia przebiegały w atmosferze wielkiego wkurwienia na wszystko, co przeszkadzało mi zrobić normalny, spokojny trening, czyli: pół godziny straciłam, starając się dociec, dlaczego głośniki nie działają - po tym czasie wpadłam na pomysł, że po prostu włączę drugi komputer; po drugie stoper okazał się wymagać extra wtyczki, czego ostatnio wymagają wszystkie strony, których używam - nie wiem, skąd wzięło się to cholerstwo; następnie kanapa, pufa, piasek na podłodze i kłaki Trufla (mimo że wczoraj było odkurzane i zmywane) nie pomagały - PRZESZKADZAŁY. Trufel starał się pomóc, kładąc się obok mnie podczas ćwiczeń - potem zasnął. Cooldown w moim wykonaniu to po prostu stretch - nie wiem, ile bym musiała zatańczyć bailamos, aby się wyciszyć. Raczej musiałoby to być coś innego, bo bailamos mnie powoli wkurza.
JEDZENIE
Na śniadanie zjadłam 1 kromkę razowego pieczywa z serkiem śmietankowym, do tego 3 łyżki twarożku granulowanego i 10 winogron. Popiłam czarną herbatą. Teraz piję kawę, do której zjadłam 1 ciastko maślane.
Przekąska: niestety 3 małe czekoladki domowej roboty + jogurt fantazja z płatkami... czekoladowymi. Czuję, że się pogrążam... Dzisiejsze ćwiczenia muszą być bardzo intensywne, a i jutro nie mogę odpuścić i wdrożyć dodatkowe opcjonalne ćwiczenie. Może rower? Chociaż pewnie nie jakoś intensywnie, bo wieczorem angielski.
Znalazłam dziś fajny tekst: Save water, drink beer ;)
Przekąska II: winogrona jasne bezpestkowe oraz herbata ze świeżej mięty bez cukru.
Obiad: pierś z kurczaka a'la gulasz z pieczarkami, kasza pęczak, mini marchewka z groszkiem.
Ciastko x 2 (fit ciastko) + 1 maślane - normalnie zeżarłabym wszystkie i od razu.
Kolacja: sushi ^-^ i białe wino oraz zielona herbata (pychaaa)
ĆWICZENIA
dobrych kilka razy po schodach góra - dół i jeszcze czekają ćwiczenia Ewki do zrobienia ;)
Dzisiaj ćwiczenia przebiegały w atmosferze wielkiego wkurwienia na wszystko, co przeszkadzało mi zrobić normalny, spokojny trening, czyli: pół godziny straciłam, starając się dociec, dlaczego głośniki nie działają - po tym czasie wpadłam na pomysł, że po prostu włączę drugi komputer; po drugie stoper okazał się wymagać extra wtyczki, czego ostatnio wymagają wszystkie strony, których używam - nie wiem, skąd wzięło się to cholerstwo; następnie kanapa, pufa, piasek na podłodze i kłaki Trufla (mimo że wczoraj było odkurzane i zmywane) nie pomagały - PRZESZKADZAŁY. Trufel starał się pomóc, kładąc się obok mnie podczas ćwiczeń - potem zasnął. Cooldown w moim wykonaniu to po prostu stretch - nie wiem, ile bym musiała zatańczyć bailamos, aby się wyciszyć. Raczej musiałoby to być coś innego, bo bailamos mnie powoli wkurza.
poniedziałek, 3 czerwca 2013
Dzień III - Kasia
U mnie to samo - leniwie, późno wstałam, bo i późno się położyłam. W końcu obejrzałam "Angielskiego pacjenta" - obok "Pożegnania z Afryką" i "Co się wydarzyło w Madison County" - to mój ulubiony film. Ćwiczenia także zrobię po południu. Rano łydki nie pozwalały mi normalnie chodzić.
JEDZENIE
Mega późne śniadanie, ale to polecane w książce, czyli:2 kromki chleba razowego, 5 łyżek twarogu granulowanego z rzodkiewkami i orzechami włoskimi (3 sztuki). O kiełkach zapomniałam - mam w lodówce kiełki brokuła. Do tego herbata owocowa: dzika róża, cytryna i mięta. Z kawy trudno mi zrezygnować, czytaj: właśnie piję. Zjadłam do niej dwa ciasteczka maślane (skład: mąka pszenna, cukier, sól, masło). Aż nie chce mi się wierzyć, że jeszcze coś takiego można kupić - tylko 4 składniki - no, ale ciastka wyprodukowane w GB.
Przekąska: 125 g borówek amerykańskich.
Przekąska II: kanapki z lekkiego pieczywa z serkiem typu almette i wędzonym łososiem, pokropione cytryną, posypane kiełkami brokuła i polane octem balsamicznym; do tego 1 pomidor rzymski pokropiony oliwą z oliwek
Z kolacją zaszaleliśmy - a właściwie sąsiad - zamówił sushi. Na szczęście nie obżarłam się jak dzika świnia tak jak zawsze. Pocieszam się, że mimo, iż to kaloryczne, to jednak są to zdrowe kalorie. Popiłam rozcieńczonym białym winem, herbatą i sokiem "sam sok" z wodą mineralną gazowaną z syropem z agawy.
ĆWICZENIA
Z książki, zalecane przez Ewę łącznie z jej rozgrzewką. Dzisiaj to dopiero była masakra - nie dawałam rady z przeskokami w squacie i podpórce. Padam! Cooldown z Wii bailamos oraz Kelly's strech and cooldown. I teraz jestem mega głodna... Ale dziś mam taryfę ulgową ze względu na wiadomo co. W nagrodę za podjęcie wyzwania słucham Bryana :-)
PS. Zmieniłam nam czas na blogu, bo był jakiś dziwny. Teraz jest ok.
JEDZENIE
Mega późne śniadanie, ale to polecane w książce, czyli:2 kromki chleba razowego, 5 łyżek twarogu granulowanego z rzodkiewkami i orzechami włoskimi (3 sztuki). O kiełkach zapomniałam - mam w lodówce kiełki brokuła. Do tego herbata owocowa: dzika róża, cytryna i mięta. Z kawy trudno mi zrezygnować, czytaj: właśnie piję. Zjadłam do niej dwa ciasteczka maślane (skład: mąka pszenna, cukier, sól, masło). Aż nie chce mi się wierzyć, że jeszcze coś takiego można kupić - tylko 4 składniki - no, ale ciastka wyprodukowane w GB.
Przekąska: 125 g borówek amerykańskich.
Przekąska II: kanapki z lekkiego pieczywa z serkiem typu almette i wędzonym łososiem, pokropione cytryną, posypane kiełkami brokuła i polane octem balsamicznym; do tego 1 pomidor rzymski pokropiony oliwą z oliwek
Z kolacją zaszaleliśmy - a właściwie sąsiad - zamówił sushi. Na szczęście nie obżarłam się jak dzika świnia tak jak zawsze. Pocieszam się, że mimo, iż to kaloryczne, to jednak są to zdrowe kalorie. Popiłam rozcieńczonym białym winem, herbatą i sokiem "sam sok" z wodą mineralną gazowaną z syropem z agawy.
ĆWICZENIA
Z książki, zalecane przez Ewę łącznie z jej rozgrzewką. Dzisiaj to dopiero była masakra - nie dawałam rady z przeskokami w squacie i podpórce. Padam! Cooldown z Wii bailamos oraz Kelly's strech and cooldown. I teraz jestem mega głodna... Ale dziś mam taryfę ulgową ze względu na wiadomo co. W nagrodę za podjęcie wyzwania słucham Bryana :-)
PS. Zmieniłam nam czas na blogu, bo był jakiś dziwny. Teraz jest ok.
Dzień 3 - Beata
Dziś leniwy dzień, wstałam dość późno, teraz sprzątam... Myślę, że trening zrobię koło godziny 17.30-18.
JEDZONKO
Śniadanie : ćwiartka cukini, ćwiartka papryki grillowane na patelni bez tłuszczu + jajecznica z 2 jajek. Przyozdobione 3 plasterkami pomidora. Podane na 2 liściach sałaty masłowej. Ważne jest podanie, bo przecież oczami też jemy :-)Przekąska : monte i banan
Obiad : kurczak posypany solą, pieprzem, papryką i polany cytryną, pieczony w piekarniku z odrobiną oliwy z oliwek, połowa papryki czerwonej, dołożona do piekarnika 10 minut przed wyjęciem kurczaka. Do tego jeden ziemniak gotowany, sos z jogurtu naturalnego, cytryny, soli i pieprzu i 3 liście sałaty masłowej.
Przekąska : nalewka K&B.
Kolacja : o ile będę miała na coś ochotę, bo po dzisiejszym treningu nie mam ochoty jeść do końca świata.
W tak zwanym między czasie : 3 kostki gorzkiej czekolady ( 70% kakao ), nalewka K&B.
ĆWICZENIA
Ewa dzisiaj przegięła. Popłakałam się trzy razy podczas treningu, kurcze mnie tak łapały rąk i ud, że nie mogłam ćwiczyć ( robiłam wtedy pauzę na stoperze, rozmasowywałam skurcz i dalej ćwiczyłam ). Rozgrzewka Mel B. i Boogie Shoes Wii. Cooldown 2 x Wii Bailamos.
niedziela, 2 czerwca 2013
Dzień 2 - Beata
Dzień dobry !!!!!
Dzień już wstał, kochana siostra mnie obudziła o godz.10, a ja wyskoczyłam z łóżka i zrobiłam 3 minutowe skakanie z Waka Waka, tzw. "3 minutki na pobudki" :-) i już nie jestem zaspana :p
JEDZONKO
Śniadanie : przygotowałam sobie więcej, niż zjadłam. Zauważyłam że powolne jedzenie warzyw sprawia, że szybciej staję się najedzona. Tak więc zjadłam ćwiartkę papryki, 3 liście sałaty, 4 plasterki pomidora, porcja Almette, kosteczka 3cm x 3cm twarogu białego chudego, 6 paróweczek mini z kurczaka, pół białej bułki i ukochana herbata zielona.
Przekąska : koktajl jagodowo - bananowy na maślance naturalnej, łyżeczka syropu z agawy do smaku.
Dzień już wstał, kochana siostra mnie obudziła o godz.10, a ja wyskoczyłam z łóżka i zrobiłam 3 minutowe skakanie z Waka Waka, tzw. "3 minutki na pobudki" :-) i już nie jestem zaspana :p
JEDZONKO
Śniadanie : przygotowałam sobie więcej, niż zjadłam. Zauważyłam że powolne jedzenie warzyw sprawia, że szybciej staję się najedzona. Tak więc zjadłam ćwiartkę papryki, 3 liście sałaty, 4 plasterki pomidora, porcja Almette, kosteczka 3cm x 3cm twarogu białego chudego, 6 paróweczek mini z kurczaka, pół białej bułki i ukochana herbata zielona.
Przekąska : koktajl jagodowo - bananowy na maślance naturalnej, łyżeczka syropu z agawy do smaku.
Obiad : makaron pełnoziarnisty polany miejscami sosem (jogurtem naturalnym z czosnkiem, solą i pieprzem), pierś z kurczaka z patelni grillowej bez tłuszczu, 1/4 brokuła, sałatka (liść sałaty, ćwiartka pomidora, ćwiartka papryki, sos z jogurtu naturalnego z cytryną, solą i pieprzem), nalewka K&B
Przekąska : banan i monte (które ma 100kcal)
Kolacja : Betty fitburger, czyli spód bułki białej przygrzany w tosterze, posmarowany sosem z jogurtu naturalnego, czosnku, soli i pieprzu, na to pierś z kurczaka z obiadu, grillowana ćwiartka cukinii, grillowana 1/6 papryki, plaster pomidora i jajko sadzone, góra bułki przygrzana w tosterze i posmarowana sosem. Muszę przyznać POEZJA !!! Wyszło idealnie, żółtko się jeszcze rozlało i było przesmaczne! Wpisuje do swojej książki kucharskiej jako ulubioną kolację :-)
W tak zwanym między czasie : szklanka mleka, 3 kostki gorzkiej czekolady ( 70% kakao ), nalewka K&B
ĆWICZENIA
Poranne 3 minutki na pobudki, rozgrzewka Mel B 5 minut i Wii Country Zumba, Ćwiczenia z Ewą 30 minut, cooldown z Wii Bailamos.
Dzień II - Kasia
JEDZENIE
Śniadanko:) - omlet z warzywami z książki Ewy.
Jako przekąskę wciągnęłam 4 kawałki świeżego ananasa, 2 sezamki i loda wodnego a la świderek.
Obiad z książki Ewy - trochę zmodyfikowany, ponieważ zamiast dorsza dałam łososia, posmarowałam go miodem, nie dałam płatków migdałowych (nie miałam) - zamiast tego posypałam białym i czarnym sezamem. Ale przemogłam się - ugotowałam i zjadłam kaszę pęczak. No, a na pierwsze danie była zupa krem z pomidorów - rzymskich, tych, które kupiłyśmy wczoraj - wyszła rewelacyjna. Wypiłam 1,5 kieliszka wina białego rozrobionego z wodą w proporcjach 1:1. Teraz piję kawę. Zjadłam też 3-4 ziarnka kawy w czekoladzie oraz 2 orzechy w czekoladzie.
Przekąska
banan (94 g) + monte (bo polecasz ;))
Jednak zjadłam małą kolację: 4 kromki chrupkiego pieczywa z serkiem typu almette. No i przygryzłam 4 czekoladowe malutkie sticksy z czekolady - wcale nie były takie smaczne...
ĆWICZENIA
26 km rowerem - 2h 11 min, więc tempo umiarkowane
rozgrzewka według książki + ćwiczenia Ewy dzień drugi + cooldown z Wii Bailamos oraz quick cooldown http://www.youtube.com/watch?v=XewzQ9MRDh8
Padam na twarz! Ćwiczenia były ciężkie - chyba tym razem najgorsze brzuszki (bolały mnie plecy i nadal bolą) oraz ćwiczenie na korpus K06. Stoper online bardzo pomógł - ćwiczenia gnały do przodu jedno za drugim. Zmęczenie odczuwalne, ale jutro będzie lepiej!
Linki do potraw:
http://dwielewerecewkuchni.blogspot.com/2013/06/zupa-krem-z-pomidorow-z-grzankami.html
http://dwielewerecewkuchni.blogspot.com/2013/06/osos-z-sezamem-i-peczakiem.html
sobota, 1 czerwca 2013
Dzień 1 - Beata
JEDZONKO
Śniadanie : 4 mini paróweczki długości 5cm z kurczaka, biała bułka, porcja serka Almette naturalnego, ćwiartka papryki czerwonej, 3 plasterki ogórka świeżego i ukochana zielona herbata bez cukru.
Przekąska : koktajl truskawkowo-bananowy na maślance, z dodatkiem borówki amerykańskiej.
Obiad : z książki Ewki ( makaron pełnoziarnisty, pierś z kurczaka bez tłuszczu, sałata masłowa, papryka czerwona, pomidor, oliwa z oliwek, nalewka K&B* )
* nalewka K&B to słaba herbata z mięty rozrobiona z wodą, kostkami lodu i sokiem z całej cytryny, dosłodzona syropem z agawy
Przekąska : banan i 3 kosteczki gorzkiej czekolady
Kolacja : bułka biała, porcja Almette, ćwiartka papryki, 4 plasterki pomidora, porcja twarogu chudego i porcja żurawiny, jedno kiwi, nalewka K&B :-)
Kolację jem dość późno, ale Ewa mówi, że ważne jest o której chodzimy spać, a nie która godzina na zegarze. Ja mam zamiar iść spać za około 3 godziny, więc pora na kolacje jest idealna!!
ĆWICZENIA
rozgrzewka Mel B i Waka Waka, 30 minut ćwiczeń Ewy z książki, cooldown z Nintendo Wii Bailamos, 6 x 3 minuty zumba trening online z Nintendo Wii, wieczorkiem przed kolacją 5 minut ćwiczeń z Ewą.Never give up - stand up & fight
Beata
Dzień I - Kasia
JEDZENIE
Owsianka na wodzie i mleku z płatków górskich z rodzynkami i orzechami włoskimi - do tego świeże morele - mają tylko 47 kcal w 100 g.
Jako przekąskę wciągnęłyśmy pycha koktajl truskawkowo-bananowy na bazie maślanki posypany borówkami amerykańskimi.
Dalej mniamniuśny obiad zrobiony razem :-) Zielona fasolka, pomidor, sałata (jednak wolę lodową), makaron pełnoziarnisty i pierś z kurczaka.
A na koniec dnia w moim przypadku przekąska bardziej bogata niż polecana, ale za to bez kolacji.
ĆWICZENIA
rozgrzewka + kolejne serie ćwiczeń z książki Ewy + 20-minutowy wieczorny spacer z psem (trochę mnie zdenerwował)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















