piątek, 19 lipca 2013
sobota, 13 lipca 2013
Dzień 20 - 13 lipca
Siemano!!
Dzisiaj pierwsze od dawna ćwiczenia :) Skalpel z Ewą. Matko... Maciek dał radę zrobic cały (pozdro) xD , ja miałam 10min przerwy, bo było mi mega duszno i niedobrze... Ale tak to zaliczone zrobione :)
Z jedzenia to ja jak na razie płatki z mlekiem, a Maciej kanapeczki :) no i tona wody wypita i wypocona przed jednego i drugiego :)
Dzisiaj pierwsze od dawna ćwiczenia :) Skalpel z Ewą. Matko... Maciek dał radę zrobic cały (pozdro) xD , ja miałam 10min przerwy, bo było mi mega duszno i niedobrze... Ale tak to zaliczone zrobione :)
Z jedzenia to ja jak na razie płatki z mlekiem, a Maciej kanapeczki :) no i tona wody wypita i wypocona przed jednego i drugiego :)
Dzień 17,18 i 19 - czyli 10,11,12 lipca
Byliśmy w Coventry, wszystko zgodnie z planem. Z diety nici, tylko piwo i smaczne jedzenie. Super...
wtorek, 9 lipca 2013
Dzień 16 - 9 lipca - Beata
Aloha!
Jutro jedziemy do Coventry wieczorem, bo pojutrze mam rozmowę o 9 rano w celu przyznania mi National Insurance Number. Szukałam dziś pracy i wczoraj... Na razie lipa, nawet w McDonaldzie mnie nie chcą :(
Co do jedzenia dzisiaj to :
Śniadanie : jogobella brzoskwiniowa
Przekąska 1 : nie pamiętam <skleroza>
Obiad : kanapki z łososiem i pasztetem podlaskim z ogórkiem swieżym
Przekąska 2 : truskawki ze śmietaną i cukrem
Kolacja : pizza (zdrowo że hu hu)
Ćwiczeń brak, ale mamy zamiar jutro wstać rano i iść pobiegać z Maćkiem :)
Jutro jedziemy do Coventry wieczorem, bo pojutrze mam rozmowę o 9 rano w celu przyznania mi National Insurance Number. Szukałam dziś pracy i wczoraj... Na razie lipa, nawet w McDonaldzie mnie nie chcą :(
Co do jedzenia dzisiaj to :
Śniadanie : jogobella brzoskwiniowa
Przekąska 1 : nie pamiętam <skleroza>
Obiad : kanapki z łososiem i pasztetem podlaskim z ogórkiem swieżym
Przekąska 2 : truskawki ze śmietaną i cukrem
Kolacja : pizza (zdrowo że hu hu)
Ćwiczeń brak, ale mamy zamiar jutro wstać rano i iść pobiegać z Maćkiem :)
Dzień 15 - 8 lipca - Beata
Siema siema!
Dziś na stronie Ewy znalazłam taką motywację, że mucha nie siada.... Aż wkleję tutaj.
No także tego...
Co do jedzenia dzisiaj to nie pamiętam dokładnie, wiem że na obiad zjadłam pierogi z mięsem ze śmietaną.
Trening to spacer jakieś 5 km z Maćkiem do sklepu :)
Dziś na stronie Ewy znalazłam taką motywację, że mucha nie siada.... Aż wkleję tutaj.
No także tego...
Co do jedzenia dzisiaj to nie pamiętam dokładnie, wiem że na obiad zjadłam pierogi z mięsem ze śmietaną.
Trening to spacer jakieś 5 km z Maćkiem do sklepu :)
niedziela, 7 lipca 2013
Dzień 14 (patrz 7 lipca) - Beata
Dzień dobry po bardzo długim czasie!
Z racji tego, że poleciałam do Anglii i przez 2 tygodnie byłam chora, męczy mnie alergia i w ciągu 2 tygodni przeprowadziłam się najpierw z Polski do Yorku, później z Yorku do Coventry a na końcu (wczoraj) z Coventry do Wellingborough [czyli razem 3 przeprowadzki]... trochę się namęczyłam, a w sumie namęczyliśmy razem z moim Maćkiem :*:*
Zaczynam na nowo treningi koniecznie, Maciej mówi że będzie ćwiczył ze mną :) Wznowienie treningów w piątek bo nie mamy głośników i dźwięku na kompie a treningi są wtedy prawie niemożliwe...
Na dzień dzisiejszy wyglądam tak <3
Co do jedzenia dzisiaj to:
Śniadanie : herbatka bez cukru, jajecznica z 2 jajek, cebulka, kabanos i kromka chleba białego polskiego (znaleźliśmy Polski sklep na tej wiosce!!!!)
Przekąska 1: woda (bo patelnia tu jest nieziemska...)
Obiad : pierogi ruskie gotowane ze śmietaną
Przekąska 2 : płatki z mlekiem
Kolacja : brak
W między czasie : czekolada mleczna i piwo angielskie wiśniowe (dieta szał normalnie)
Z racji tego, że poleciałam do Anglii i przez 2 tygodnie byłam chora, męczy mnie alergia i w ciągu 2 tygodni przeprowadziłam się najpierw z Polski do Yorku, później z Yorku do Coventry a na końcu (wczoraj) z Coventry do Wellingborough [czyli razem 3 przeprowadzki]... trochę się namęczyłam, a w sumie namęczyliśmy razem z moim Maćkiem :*:*
Zaczynam na nowo treningi koniecznie, Maciej mówi że będzie ćwiczył ze mną :) Wznowienie treningów w piątek bo nie mamy głośników i dźwięku na kompie a treningi są wtedy prawie niemożliwe...
Na dzień dzisiejszy wyglądam tak <3
Co do jedzenia dzisiaj to:
Śniadanie : herbatka bez cukru, jajecznica z 2 jajek, cebulka, kabanos i kromka chleba białego polskiego (znaleźliśmy Polski sklep na tej wiosce!!!!)
Przekąska 1: woda (bo patelnia tu jest nieziemska...)
Obiad : pierogi ruskie gotowane ze śmietaną
Przekąska 2 : płatki z mlekiem
Kolacja : brak
W między czasie : czekolada mleczna i piwo angielskie wiśniowe (dieta szał normalnie)
wtorek, 2 lipca 2013
Od dnia XXVI do XXXI
Jako że dziś 1 lipca, należałoby wznowić wyzwanie. Jedno jest pewne - jak ćwiczyłam, nie bolały mnie plecy. A teraz znów się odzywają... DO ROBOTY! To się nazywa automotywacja ;-)
Ale jest mikro-postęp: ponownie odkrywam, że zdrowe jedzenie jest pycha (choć to wiem, ale jakoś nie zawsze od planu przechodzę do działania).
Ponadto w niedzielę pokręciłam trochę na rowerze... mało, ale zawsze coś.
Ale jest mikro-postęp: ponownie odkrywam, że zdrowe jedzenie jest pycha (choć to wiem, ale jakoś nie zawsze od planu przechodzę do działania).
Ponadto w niedzielę pokręciłam trochę na rowerze... mało, ale zawsze coś.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




