środa, 18 września 2013

Wyzwanie podjęte kolejny raz

Termin: wiosna 2014
Cel: schudnąć 15 kg
Jak go osiągnąć: killer, basen, bieganie, rower stacjonarnie w domu, skalpel, melanie, tiffany...

piątek, 13 września 2013

Piątkowe deszcze

Ok, jeszcze nie pada, ale w ostatnich dniach pogoda jest iście jesienna i nie mam tu na myśli złotej, polskiej jesieni (mam nadzieję, że taka też nastanie). Za oknem szaro, mgliście i zimno. Ale nie zrażam się. Od ostatniego wpisu byłam na rowerze z mężem (km nie za dużo, ale były) oraz wczoraj i dziś wybrałam się rowerkiem do pracy - łyk świeżego powietrza przed poranną kawą. I z nowości aeroobowych to by było tyle.





czwartek, 5 września 2013

Czwartek

Szczerze? Planuję kupić szosówkę - miałam kiedyś, ale została sprzedana, bo rzekomo za mało jeździłam. Właściwie nawet się na tę sprzedaż zgodziłam. Trzeba to zmienić i ja zmieniam to w tym miesiącu.

A teraz póki co trochę na wesoło:

poniedziałek, 2 września 2013

Jesienny poniedziałek

A może dzisiaj pobiegamy?

Niedziela

Wpisuję dopiero dziś. Plan na popołudnie nieznany, ale z pewnością coś. :-)

ĆWICZENIA:
Brzuszki i ćwiczenia na pośladki ze skalpela Ewy, oprócz tego brzuszki z książki, ustanie w pompce oraz podskoki i zejście do pozycji pompki (ćwiczenie z killera)  18 min 47 s.




Sobota, czyli weekend! (ostatni dzień sierpnia)

Myśl o ćwiczeniach towarzyszyła mi ostatnio natarczywie i codziennie. Stąd dziś decyzja - dodatkowo po rozmowie z Babetą, która też będzie ćwiczyć - że wznawiamy akcję! Zresztą waga mi pokazuje, że nie mam się zbyt dobrze, mimo że zmieniłam trochę nawyki żywieniowe.

Jako że mam zaległości w ćwiczeniu, postawiłam na skalpel. Było ciężko, ale zrobiłam. No i brakuje mi motywacji, bo nie wierzę, że schudnę.


Znowu środa (28 sierpnia)

Długo mnie nie było. Pomysł na dzisiaj - rolki lub rower.


Środa 21 sierpnia

Moja motywacja poranna wygląda mniej więcej tak...